Bezpieczeństwo szczepień

Gdzie szukać bieżących informacji o bezpieczeństwie szczepień

Rodzice często kształtują swoje opinie jedynie na podstawie prasy codziennej lub programów radiowych czy telewizyjnych.
Ruchy antyszczepionkowe zaznaczają swoją obecność przede wszystkim w Internecie.
Wśród tego medialnego chaosu rodzice i opiekunowie mogą stracić zaufanie do szczepień, widząc w nich jedynie zagrożenia, a nie korzyści wynikające z ich stosowania.
Znajomość aktualnej wiedzy na temat bezpieczeństwa szczepień ochronnych wśród osób zaangażowanych w ich wykonawstwo pozwoli wyczerpująco poinformować rodziców nie tylko o zaletach szczepień, lecz także o ewentualnych zagrożeniach.
Bardzo pomocne w prezentowaniu wiedzy opartej na faktach, a nie na przypuszczeniach, są organizacje osób cierpiących na choroby przewlekłe, na przykład stwardnienie rozsiane.
Stanowisko GACVS w sprawie bezpieczeństwa szczepień publikowane jest systematycznie na łamach „Weekly Epidemiological Record” oraz na stronach www.who.int/vaccine_safety/en.
Bardzo ważne jest systematyczne uświadamianie znaczenia szczepień w jak najszerszych kręgach społeczeństwa.
Takie zadanie spełnia Ogólnopolski Dzień Szczepień (www.ogolnopolskidzienszczepien.pl).
Celem jego obchodów jest propagowanie szczepień jako najskuteczniejszego sposobu zapobiegania chorobom zakaźnym oraz poszerzanie społecznej wiedzy na temat korzyści wynikających z ich stosowania, a także konieczność zwiększania dostępu do tego rodzaju profilaktyki objętej Programem Szczepień Ochronnych.

Dzięki szczepionkom organizm w sposób naturalny uczy się walczyć z drobnoustrojami.

Szczepionki zawierają zabite lub żyjące, pozbawione zjadliwości mikroorganizmy albo ich oczyszczone elementy. Szczepionki są podawane w celu wywołania odpowiedzi immunologicznej.
Układ odpornościowy, po zetknięciu się z elementami bakterii lub wirusów zawartych w szczepionce, uczy się je rozpoznawać, eliminuje je oraz „zapamiętuje” na przyszłość.
Gdy następnym razem się z nimi spotka, szybko je zniszczy, nie dopuszczając do rozwinięcia się choroby. Wytworzona w ten sposób odporność utrzymuje się nawet przez całe życie.

Uodpornienie przeciw chorobie zakaźnej na skutek szczepienia jest o wiele bezpieczniejsze niż to uzyskane w wyniku przechorowania tej choroby.

Uzyskanie odporności w wyniku przechorowania choroby wiąże się z dużym ryzykiem w porównaniu z odpornością osiągniętą dzięki szczepieniu.
Choroba może mieć ciężki przebieg oraz nieść niebezpieczeństwo wystąpienia wielu poważnych powikłań (np. głuchota po zachorowaniu na inwazyjną chorobę pneumokokową, paraliż po zachorowaniu na polio).

Bezpieczeństwo szczepionek jest potwierdzone.

Bezpieczeństwo szczepionek potwierdzono w szeroko zakrojonych badaniach klinicznych, prowadzonych również w Polsce.
Środki ostrożności są tak daleko posunięte, aby zminimalizować wszelkie zagrożenia, w przeciwnym razie szczepionki nie zostałyby dopuszczone do sprzedaży.
Wystąpienie takich objawów, jak gorączka, reakcja w miejscu szczepienia, wysypka, senność, zmniejszenie apetytu czy drażliwość – jest zjawiskiem związanym z pobudzeniem układu odpornościowego. Są to reakcje przejściowe, które mijają bez trwałych następstw.
Szczepienia nie wywołują autyzmu – jest to teza naukowo udowodniona.
Rozpowszechniony w latach 90. XX wieku pogląd wiążący szczepienia z występowaniem chorób układu nerwowego, w tym autyzmu, okazał się zwykłym oszustwem.
Autor tej hipotezy został skazany za manipulowanie danymi medycznymi, a w styczniu 2010 roku prestiżowe czasopismo medyczne „Lancet” po raz pierwszy w swej historii zamieściło sprostowanie, odcinając się od publikacji tego autora.
Eksperci są zgodni: gdyby szczepienia wywoływały autyzm, mielibyśmy na to dowody naukowe, a liczba przypadków byłaby znacznie większa, ponieważ szczepionki przyjmują miliony dzieci na całym świecie.

„W puszce sardynek jest więcej rtęci niż w jednej szczepionce”!

Tiomersal to silny przeciwbakteryjny i przeciwgrzybiczy związek organiczny rtęci. Jego obecność w szczepionkach jest koronnym argumentem przeciwników szczepień, którzy twierdzą, że może on stanowić zagrożenie dla zdrowia.
Tymczasem od lat 30. XX wieku tiomersal stosuje się w niektórych kosmetykach i lekach jako środek konserwujący. Dawka rtęci zawarta w szczepionce wydalana jest z organizmu w ciągu kilku dni.
Jest ona bezpieczna zarówno dla dzieci, osób dorosłych, jak i kobiet w ciąży. Mimo braku racjonalnych podstaw tiomersal wciąż budzi niepokój.
Z tego względu obecnie odchodzi się już od stosowania go. Większość dostępnych w Polsce szczepionek nie zawiera tego składnika.
Warto jednak pamiętać, że rtęć znajduje się w wielu produktach żywnościowych, a także w środowisku, co ma znacznie poważniejszy wpływ na nasze zdrowie.

Szczepionki nie obciążają nadmiernie układu odpornościowego

To dzieciom, z powodu ich nierozwiniętego układu immunologicznego, zaleca się najwięcej szczepień ochronnych.
Rodzice często mają obawy, że duża liczba szczepionek może stanowić nadmierne obciążenie dla dzieci. Jednak nowoczesne szczepionki zawierają mniejszą liczbę antygenów niż dawniej.
Dlatego podanie wielu szczepionek nie przeciąża układu odpornościowego dziecka. Ponadto warto zaznaczyć, że w przypadku naturalnego zachorowania organizm jest narażony na oddziaływanie setek tysięcy białek o właściwościach antygenowych.

Szczepienia to najskuteczniejszy sposób ochrony przed bakteriami, coraz bardziej opornymi na leki

Bakterie stają się oporne na antybiotyki i to właśnie szczepienia są jedynym sposobem ochrony przed nimi. Szerokie stosowanie, a często nadużywanie antybiotyków spowodowało, że bakterie przestały już na nie „reagować”.
Zjawisko to prowadzi do nieskuteczności leczenia lekami, które w przeszłości efektywnie likwidowały proces chorobowy, i zmniejsza szansę wyleczenia.

Dodano: 2017-06-12

Fragment pochodzi z książki

Ewa Bernatowska, Paweł Grzesiowski, Szczepienia ochronne, Wydawnictwo Lekarskie PZWL, 2016

Książki


Komentarze (0)

Dodaj swój komentarz

Żeby dodać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować